• Autor:Rafał A. Ziemkiewicz

Głupi jak koń

Dodano:
Gerald Birgfellner w drodze do prokuratury Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Subotnik zza ściany | Ręka w górę, komu obiła się o uszy zbitka "afera Telegrafu"? Dziękuję, widzę, że jeszcze wielu spośród nas, pamiętających same początki III RP, przeżyło ostatnią zimę. A teraz – kto potrafi powiedzieć na czym owa "matka wszystkich afer Kaczyńskiego" polegała? Tak myślałem...

A teraz powtórzmy to samo z „aferą Dwóch Wież”. Ktoś jest w stanie powiedzieć, na czym ta „afera” ma polegać i dlaczego prokuratura przesłuchiwała Jarosława Kaczyńskiego, a wcześniej, ze skutkiem letalnym, jego wieloletnią asystentkę, w sprawie, w której sąd raz już odmówił przyjęcia aktu oskarżenia prokuratury, „nie stwierdzając znamion przestępstwa”?

W rzeczy samej, wśród licznych „rozliczeń” z PiS, mimo wielkiej konkurencji w tej dziedzinie, trudno o coś bardziej z dupy wziętego niż ta maglowana od lat sprawa. No, może ostatnio dorównał jej w nonsensie Żurek – a raczej specjalny zespół prokuratorski z Poznania, powołany jeszcze przez Bodnara – oskarżając Patryka Jakiego o to, że jako minister awansował podległego mu pracownika, mimo, iż, zdaniem prokuratorów nie było to uzasadnione potrzebami służby.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...